Płatność cudzą kartą w transakcji zbliżeniowej to kradzież z włamaniem – wynika z wyroku Sądu Najwyższego.

Niedawno Sąd Najwyższy stanął przed niełatwym zadaniem, polegającym na jak najbardziej trafnym wyborze właściwego przepisu karnego, odzwierciedlającego prawny obraz płatności cudzą kartą w transakcji zbliżeniowej.Sprawa dotyczyła mężczyzny, oskarżonego o kradzież dokumentów i kart bankowych oraz użycie jednej z tych kart w transakcjach zbliżeniowych. Jak wynika z wyroku, zachowanie takie należy zakwalifikować jako wypełniające znamiona z art. 279 § 1 Kodeksu karnego, czyli kradzież z włamaniem.

Stosownie do poglądu doktryny oraz linii orzeczniczej, istotą włamania jest nie tyle fizyczne uszkodzenie, czy zniszczenie przeszkody chroniącej dostęp do rzeczy, lecz przejawienie zachowania polegającego na nieposzanowaniu wyrażonej przez dysponenta rzeczy woli zabezpieczenia jej przed innymi osobami.

W judykaturze pojawiają się także stanowiska, zgodnie z którymi jako kradzież z włamaniem należy traktować zachowania polegające na otwarciu drzwi oryginalnym kluczem wbrew woli osoby uprawnionej do dysponowania pomieszczeniem z zamiarem dokonania w ten sposób kradzieży z włamaniem.

Przybliżenie karty płatniczej do terminalu skutkuje przedostaniem się do rachunku bankowego właściciela karty. Dochodzi zatem do przełamania bariery elektronicznej w systemie bankowej płatności bezgotówkowej. SN orzekł, że w momencie gdy czyni to osoba nieuprawniona, która weszła w posiadanie karty wbrew woli jej właściciela, w celu dokonania płatności, to dokonuje ona kradzieży z włamaniem. Mimo, że osoba ta nie obejmuje pieniędzy w fizyczne posiadanie, to w zamian otrzymuje ich ekwiwalent w postaci towaru czy usługi.

 

Zob. wyrok SN z 22 marca 2017r., sygn. akt III KK 349/16