Jeden z moich uniwersyteckich nauczycieli zwykł mawiać, że jego klienci nie potrzebują pełnomocnika, im potrzebny jest cudotwórca. Mając w pamięci te słowa, podchodzimy indywidualnie do każdej powierzonej sprawy, szukając w niej nieszablonowych i niebanalnych rozwiązań. Unikając sztampy i przezwyciężając własne przyzwyczajenia, staramy się aby każdy z klientów kancelarii osiągnął maksymalną możliwość korzyść. Nie unikamy podjęcia się pozornie beznadziejnych spraw, jednocześnie jednak zawsze informujemy klientów o istniejącym ryzyku.