Stalking to stosunkowo nowa nazwa opisująca zjawisko istniejące już od dawna. Ofiara stalkingu w praktyce bardzo rzadko zgłasza się na Policję – podstawowym powodem takiego zachowania jest fakt, że w większości przypadków ofiara i sprawca stalkingu są osobami sobie bliskimi – byłymi partnerami, członkami rodziny lub znajomymi z pracy, szkoły, itp. W dobie powszechnego dostępu do Internetu i popularności różnego rodzaju portali społecznościowych, przestępstwo to przybiera coraz częściej także drugą – cybernetyczną formę.

Przestępstwo uporczywego nękania określone zostało w art. 190a § 1 Kodeksu karnego w sposób następujący: „Kto przez uporczywe nękanie innej osoby lub osoby jej najbliższej wzbudza u niej uzasadnione okolicznościami poczucie zagrożenia lub istotnie narusza jej prywatność, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3”. Jednak, jeśli wskutek uporczywego nękania, ofiara targnie się na własne życie (niezależnie, czy próba samobójcza będzie udana, czy nie), sprawca może spędzić za kratkami nawet 10 lat.

Jak wynika z powyżej przytoczonego przepisu, stalking to inaczej uporczywe nękanie. Na pierwszy rzut oka wyjaśnienie terminu „nękanie” wydaje się nie przysparzać problemów. Warto jednak zwrócić uwagę, jakie przykłady nękania dają nam dotychczas prowadzone sprawy sądowe.

Sąd Apelacyjny we Wrocławiu w wyroku z dn. 19 lutego 2014 r. o sygn. akt II AKa18/14 wskazuje, że „oskarżony wypełnił znamiona wyżej opisanego przestępstwa, o czym świadczą wielość połączeń telefonicznych, prób takich połączeń, treść wiadomości sms, e mail w których oskarżony obrażał pokrzywdzoną (…). Oskarżony obserwował pokrzywdzoną w pobliżu jej miejsca zamieszkania, robiąc zdjęcia i nagrywając filmy, śledził jej działalność w Internecie”. Z kolei w ocenie Izby Karnej Sądu Najwyższego (wyrok z dn. 12 grudnia 2013 r. – III KK 417/13) sprawca wypełnił znamiona przestępstwa przez to, że „wysyłał do niej (pokrzywdzonej – przyp. Red.) dużą ilości smsów, dzwonił, nachodził i niepokoił oraz zbliżał się do niej wbrew jej woli w miejscu pracy i zamieszkania, usiłował nawiązać z nią kontakt za pomocą osób trzecich (…)”.

Aby można było mówić o popełnieniu przez sprawcę przestępstwa stalkingu, wskazane wyżej nękanie musi charakteryzować się uporczywością. O uporczywości zachowania sprawcy świadczyć będzie „z jednej strony jego szczególne nastawienie psychiczne, wyrażające się w nieustępliwości nękania, tj. trwaniu w swego rodzaju uporze, mimo próśb i upomnień (…) z drugiej natomiast strony – dłuższy upływ czasu, przez który sprawca je podejmuje” (A. Grześkowiak, K. Wiak (red.), Kodeks karny. Komentarz. Wyd. 5, Warszawa 2018).

Do przestępstwa stalkingu prawdopodobnie najczęściej dochodzi w sytuacji rozstania partnerów życiowych. Rzucony partner (lub partnerka), nie mogąc pogodzić się ze stratą ukochanej osoby, często zaczyna zachowywać się wobec niej władczo, zazdrośnie, a nawet agresywnie. Wówczas to, mimo wielokrotnych próśb o zaprzestanie kontaktu, rzucony partner śledzi ofiarę, dzwoni do niej i pisze, szantażuje ją, obserwuje, czy wypytuje o nią wspólnych znajomych – wypełniając tym samym znamiona przestępstwa z przytoczonego wyżej artykułu.

Warto pamiętać, że jednak nie każde zachowanie sprawcy może być uznane za stalking. Przykładowo – partner kulturalnie proszący byłą dziewczynę o kontakt w celu wyjaśnienia przyczyn rozstania wydaje się nie popełniać przestępstwa uporczywego nękania. W takiej sytuacji, jego zachowanie nie jest w ogóle nękaniem. Do odpowiedzialności za popełnienie przestępstwa stalkingu nie można pociągnąć także osoby, która, mimo że – dla przykładu – dzwoniła do swojej ofiary kilkanaście razy dziennie, powstrzymała się od wykonywania kolejnych telefonów, gdy druga strona zakomunikowała jej, że sobie tego nie życzy. Wówczas zachowanie sprawcy można by uznać za nękanie, ale pozbawione cechy uporczywości, czyli niewypełniające znamion przestępstwa.

Jak nietrudno zauważyć, aby można było stwierdzić, że dane zachowanie jest przestępstwem uporczywego nękania, dodatkowo jako skutek tego zachowania musi wystąpić co najmniej jedna z okoliczności: zaistnienie uzasadnionego poczucia zagrożenia u ofiary lub istotne naruszenie prywatności.

Wydaje się więc, że uporczywym nękaniem nie będzie także zachowanie sprawcy polegające na codziennym wysyłaniu nawet kilkunastu maili do ofiary, jeśli ta z tego powodu nie będzie odczuwała żadnego zagrożenia, ani nie spowoduje to istotnego naruszenia jej prywatności.

Dlaczego ofiary stalkingu często nie zgłaszają przestępstwa? Szczególnie trudna do oceny materialna strona tego przestępstwa, czy też subiektywne odczucie ofiary, która często dobrze zna sprawcę to jedne z powodów, przez które ofiary stalkingu stosunkowo rzadko zgłaszają się na Policję. Niestety, jeśli ofiara stalkingu nie złoży wniosku o ściganie, nie są w stanie pomóc tutaj nawet jej najbliżsi, gdyż organy ścigania mogą wszcząć postępowanie w sprawach o stalking tylko na wniosek złożony osobiście przez pokrzywdzonego.

Autor: Mateusz Marchewka